środa, 14 sierpnia 2013

Pokój marynarza na bis i wymianka

     Wiem, wiem o tym już było ale chciałam jeszcze raz pokazać pokój Sebastiana. A to dlatego, że w poprzedniej wersji czegoś mi brakowało. Wnętrze wymagało dopieszczenia i myślę, że teraz udało się osiągnąć zamierzony efekt. Nie jest to jednak tylko moja zasługa, do sukcesu przyczyniły się dwie wspaniałe kobietki.


     Na szafce ustawiłam znalezioną w internecie grafikę żaglowca. Nowością są też walizeczki, które znalazłam w sklepie Kids Town . Jak tylko je zobaczyłam wiedziałam, że będą moje.


     U Marty z bloga dziupla sowy kupiłam drewnianą kotwicę i dwie rybki. Trzecią niebieską dostałam w prezencie. Powiesiłam je na kupionych w Castoramie drewnianych drzwiczkach, które oczywiście pomalowałam na biało.


     Kupiłam też bujany fotel w IKEA. Przyznam, że nie tylko synek na nim przesiaduje i wcale nie mam tu na myśli tego pluszowego psiaka :)
   

     Na ścianach zawisły piękne grafiki, a to wszystko za sprawą Moniki z bloga Moje przeboje . Monika zaproponowała mi wymianę, ja się zgodziłam i tym to sposobem zostałam obdarowana cudnymi grafikami.


     Obok róży wiatrów aż się prosi postawić model żaglowca. Mam nadzieję, że upolujemy takowy na wyjeździe. 


     Pozostałe grafiki jeszcze nieoprawione. Koniki z Dalarna już wkrótce zawisną w salonie.


     Do Moniki w zamian za te cuda trafiła anielinka i serduszko do kompletu.



     Zdjęć na dziś wystarczy. Chciałam jeszcze raz podziękować Marcie i Monice, a Was zaprosić na ich blogi bo dziewczyny naprawdę robią piękne rzeczy. 
Chcę się jeszcze pożegnać z Wami na jakiś czas bo jak wspomniałam wyżej wyjeżdżam i nareszcie zaczynam WAKACJE. Jedziemy na Chorwację, konkretnie na wyspę Pag, a tam już tylko plażing, relaksing i może jakieś małe zakupowe szaleństwo :))).
Odezwę się po powrocie, zasypię zdjęciami i pewnie ogłoszę zwycięzcę w trwającym CANDY.
Dziękuję Wam wszystkim stałym (żeby nie napisać starym) i nowym czytelnikom za liczne odwiedziny i miłe słowa w komentarzach. To naprawdę budujące wiedzieć, że jesteście i czytacie te moje wypocinki.
Buziaki dla wszystkich i do usłyszenia. Pa pa :)



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

alfabet


     Pisałam już spory czas temu o wygranym candy u Iz & Reda . Dostałam od nich piękne literki z drewna olchowego, które stały się ozdobą mojej komody w sypialni. Wierzcie mi chciałam pokazać je wcześniej ale ciągle uważam, że cała komoda i sypialnia nie są jeszcze zagospodarowane w taki sposób, żeby warto poświecić temu post. Dlatego dziś tylko mała odsłona. Alfabet w roli głównej, a jego dopełnieniem świeczniki z drzewkami.
Wieczorem wyglądają przepięknie i tworzą zgrany duet.





Pozdrawiam Was w kolejny upalny dzień lata i przypominam o trwającym candy.


sobota, 27 lipca 2013

O dzieciach

     Cześć dziewczyny. 
Dziś krótko. Pisałam kiedyś, że uszyłam opaski dla dziewczynek.
Wczoraj udało się zrobić im wspólne zdjęcie na urodzinach u Hani.
Prawda, że fajnie wyglądają ?


Pokrótce przedstawię Wam dzieciaczki z naszej "paczki".

Tu moja bratanica Lenka. Jak na razie najmłodsza w bandzie.


Moja Sara, najstarsza w grupie


solenizantka (moja chrześnica) trzyletnia Hania


mój Sebastian, prawie pięciolatek


oraz synowie przyjaciół
Mateusz, młody karateka


i słodki Michaś.


Już wkrótce szeregi zasili kolejna latorośl, siostra Hani - Zosia.





środa, 24 lipca 2013

Mam coś dla Was :)


     Pisałam ostatnio, że szykuję małą niespodziankę.
Wczoraj wieczorem skończyłam i dziś już mogę Was zaprosić do kolejnego candy.
Tym razem do wygrania jest tildowy aniołek oraz błękitna miseczka od Ib Laursen.
Mam nadzieję, że zestawik się Wam spodoba i z chęcią przyłączycie się do zabawy.
     Zasady jak zwykle:
1. Skopiuj banerek i podlinkuj go u siebie na blogu.
2. Miło mi będzie jeśli dołączysz do grona obserwatorów mojego bloga.
3. Pozostaw komentarz pod postem. Osoby anonimowe proszę o pozostawienie swojego maila.

Zapisy do 31.08.2013

Życzę wszystkim powodzenia :)







środa, 17 lipca 2013

Dobre dni

     Znów jestem po dłuższej przerwie. Tyle się u mnie działo... od czego zacząć. Nie wiem jak to się dzieje, ale analizując kilka ostatnich dni stwierdzam, że ja mam w sobie jakiś ukryty magazyn z pokładami energii, który czasami daje mi takiego powera, że samą mnie zaskakuje.
Cały czas jestem w ruchu i działam na różnych frontach. W ogrodzie, a właściwie w domku gospodarczym powstaje mój kącik ogrodniczy. Remontuję starą szafkę by wreszcie móc cieszyć się poukładanymi donicami , grabkami i innymi atrybutami władzy ogrodnika. Jeszcze trochę i będzie skończone :).
     Ogarnęła mnie chęć na słodkie wypieki, i tak w ciągu ostatniego tygodnia zrobiłam trzy tarty z rabarbarem i malinami, owocowe babeczki, a dziś (a właściwie już wczoraj zważywszy na godzinę)  pierwsze w tym sezonie ciasto drożdżowe ze śliwkami.






     W pokoju przeprowadziłam delikatną zmianę wizerunku na bardziej wakacyjny. Nad morze jadę dopiero w sierpniu więc muszę na razie tym się zadowolić.







     Dopadłam też maszynę i uszyłam śliczne opaski dla Sary, Hani i Lenki. Zdjęcie pokażę jak dorwę je wszystkie razem w komplecie. Powstała też nowa lala w wakacyjnym wydaniu. Oczywiście jest na sprzedaż, więc gdyby ktoś był zainteresowany proszę o maila. Wysokość ok. 66cm,  cena 85zł.








Jak wam się podoba ?
     Chciałam Was jeszcze poinformować, że liczba obserwatorów mojego bloga przekroczyła setkę. Cieszę się z tego bardzo i w związku z tym szykuję dla Was małą niespodziankę. Poczekajcie jeszcze troszkę.
     Kończę na dziś to moje sprawozdanie. Czeka mnie dziś obieranie czarnych porzeczek i jakieś przetwory, ale szczerze mówiąc jeszcze nie wiem co z nich zrobię. Może macie jakieś fajne pomysły, chętnie poznam i wypróbuję ?

czwartek, 4 lipca 2013

Dla Haneczki

     Hej dziewczyny, jak u Was z pogodą? U mnie wreszcie lato. Cały dzień spędzam w ogrodzie i nawet maszynę tam wyniosłam by dokończyć pewien projekt. Będąc pod wrażeniem szydełkowych poczynań Dagmary z bloga pod norweskim niebem , nie czekając do zimowych wieczorów, jak się zarzekałam zrobiłam swoją pierwszą szydełkową podusię. Zaczęłam tak delikatnie, w ramach próby bo wymyśliłam sobie znacznie poważniejsze zadanie. Poduszeczka już dziś trafi w ręce mojej trzyletniej chrześnicy Hani i będzie ozdobą jej dziecięcego foteliku.









A to już namiastka tego co robię teraz. Do zimy może się wyrobię hihihi.


Pozdrawiam Was i życzę miłego wieczoru.